ks. Jakub Szałek-Czad-01

Kończy się 10-ty rok mojego pobytu w Czadzie. Jestem niezmiernie wdzięczny Panu Bogu za ten wspaniały czas! Nie żałuje ani jednego dnia! Od jakiegoś czasu zrodziło się we mnie pragnienie, by dać z siebie coś więcej dla misji. Nasz biskup Miguel często przypomina nam (cytując papieża Franciszka), by nie bać się iść na peryferię ludzkich egzystencji. Jakoś te słowa nie dawały mi spokoju… Co to znaczy pójść na peryferię? Dla kogoś z Polski – Czad może wydawać się peryferiami. Misja Bologo, w której jestem od dobrych kilku lat przestała być dla mnie miejscem, gdzie czegoś mi brakuje. Dzięki mojemu pobytowi i pomocy płynącej z Polski misja została dobrze wyposażona (woda, prąd, szkoła, przychodnia). Jakoś tak przestałem czuć się jak na misjach – bo w Bologo wszystko jest!!!

No i podjąłem decyzję, by pójść w tereny, gdzie nie było nigdy na stałe żadnego misjonarza. Nadarzyła się okazja, bo biskup wydzielił z misji Deressia (gdzie przez pierwsze 2 lata mojego pobytu w Czadzie pracowałem) – wikariat, który ma stać się w przyszłości parafią. Jest tam tylko nowo wybudowany kościół i barak (stary, w opłakanym stanie), z którego trzeba zrobić dom. Nie ma wody z kranu, nie ma prądu, telefonu ani Internetu. By dotrzeć w te tereny potrzeba pokonać 65 km polnymi drogami i ścieżkami pomiędzy krzakami. Na dodatek od czerwca do listopada nie da się tam dojechać samochodem – z powodu pory deszczowej. Wystarczy, że kilka razy spadnie deszcz i polne dróżki zamieniają się w błoto, którego nie da się pokonać. I tak sobie pomyślałem, że to jest właśnie to miejsce, gdzie trzeba pójść! Głosić Ewangelię ludziom, którzy jeszcze nie słyszeli o Jezusie… Na tych terenach są takie wioski, gdzie żaden misjonarz, jak dotąd, nie postawił swojej stopy!

Moja nowa misja nazywa się DOUMOGOU.
Podaje adres:

Pere Jakub Szałek
Mission Catholique DOUMOGOU
B.P. 7 LAI
CZAD – TCHAD – AFRIQUE

Decyzja, którą podjąłem nie była łatwą! Przez wiele miesięcy modliłem się, myślałem o tym, kilkakrotnie rozmawiałem z biskupem Miguelem. Mam świadomość, że zwłaszcza na początku, będzie mi ciężko! Wszystko trzeba zaczynać od zera. Zarówno gdy chodzi o życie duchowe powierzonych mi ludzi jak i o warunki materialne misji – gdzie właściwie nie ma prawie nic…, by jakoś w miarę godnie funkcjonować. Mam nadzieję, że mnie to nie przerośnie i podołam temu nowemu wyzwaniu! Moją decyzję o zmianie misji zawdzięczam w dużej mierze lekturze i medytacji dokumentu papieża Franciszka: Evangelii gaudium.

Bardzo proszę o modlitwę w mojej intencji i w intencji tych wszystkich ludzi do których zostałem posłany. Abym głosząc Ewangelię i będąc pośród nich na co dzień, wniósł w ich życie wiele dobra!

Z kapłańskim błogosławieństwem!
Jakub

Jeśli któryś utwór poruszył Twoje serce - zapraszamy do podzielenia się świadectwem ...

Można je wysłać przy pomocy tego formularza
lub bezpośrednio, na adres: nadziejapielgrzymujaca@karmel.elk.pl.

 

Prosimy o zaznaczenie, czy wyrażasz zgodę na publikację świadectwa na tej stronie
- czy też ma pozostać tylko do naszej wiadomości.